Ruch rozwijający W. Sherborne

Metoda Ruchu Rozwijającego (Developmental Movement) Weroniki Sherborne stosowana jest w celu terapii i wspomagania rozwoju dzieci, można ją zaliczyć do niewerbalnych treningów interpersonalnych. Bazuje na wielozmysłowej stymulacji psychomotorycznej (z wykorzystaniem ruchu i kontaktu fizycznego). Upowszechniana i stosowana jest na świecie od lat sześćdziesiątych. Zajęcia mają pomóc dziecku w poznaniu siebie, w zdobyciu zaufania do siebie, w poznaniu innych i nauczeniu się ufania im, a dalej – poprzez nabranie pewności siebie i wiary we własne możliwości – w nauczeniu się aktywnego i twórczego życia.

Metoda ta koncentruje się na rozwijaniu sfery emocjonalno-społecznej dziecka oraz świadomości samego siebie i innych osób z pomoca ruchu.

Wpływa na rozwój:

a/ poznawczy (koncentracja uwagi, rozumienie komunikatów, świadomość własnego ciała i przestrzeni, kreatywność);

b/ emocjonalny (nastrój, ekspresja emocji, zdolność zrelaksowania się, reakcja na kontakt fizyczny, reakcja na trudności i niepowodzenia);

c/ społeczny (stosunek do zajęć, zadań, partnera w parze, grupy, zadań grupowych);

d/ ruchowy ( poziom aktywności fizycznej, sprawność motoryczna, samodzielność, kontrola, dostosowanie ruchów do zadania).

 

PROPOZYCJE ĆWICZEŃ OPARTYCH NA METODZIE RUCHU ROZWIJAJĄCEGO:

- ćwiczenia kształtujące świadomość osoby;

- ćwiczenia kształtujące świadomość schematu ciała;

- ćwiczenia kształtujące świadomość przestrzeni;

- ćwiczenia oparte na relacji "z" (opiekuńczej);

- ćwiczenia oparte na relacji "przeciwko" (relacja mocy i energii);

- ćwiczenia oparte na relacji "razem" (relacja partnerska).

 

"O Rupakach" - Danuta Wawiłow

Usiądź przy mnie, mamusiu. Coś ci powiem do uszka... Wiesz, kto do mnie przychodzi, jak się kładę do łóżka? Takie śliczne, puchate, kolorowe jak ptaki... Za nic w świecie nie zgadniesz! To przychodzą RUPAKI! Te RUPAKI, mamusiu, to są takie zwierzaki - trochę jakby kociaki, trochę jakby dzieciaki, trochę jakby motyle, krokodyle czy raki... Nie rozumiesz, mamusiu? No, po prostu - RUPAKI! Są RUPAKI dorosłe i RUPAKI - dzieciaki, są RUPAKI - dziewczyny i RUPAKI - chłopaki, są RUPAKI - mądrale i RUPAKI - głuptaki, są brzydale i wcale, wcale ładne RUPAKl... Te RUPAKI mieszkają w różnych dziurach i kątach, i na przykład za szafą, gdzie się kurzu nie sprząta, i w szufladzie tatusia, i na półce z książkami, i w wózeczku dla lalki też nocują czasami. Strasznie boją się myszy i nie lubią jeść sera, zawsze tańczą kozaka, gdy na burzę się zbiera, śpią w kaloszach, a kąpiel zawsze biorą we frakach... Nie chcesz wierzyć? Naprawdę! Ja się znam na RUPAKACH! Jeśli spotkasz któregoś w kuchni albo w łazience, to go możesz pogłaskać albo wziąć go na ręce, tylko nie mów przypadkiem: Jejku, co za pokraka!", bo ty nie wiesz, jak łatwo jest obrazić RUPAKA! Popatrz, popatrz, już przyszły. Jeden siedzi na oknie! Oj, przepraszam, mamusiu, że tak ziewam okropnie! Jak mi bajkę opowie, to powtórzę ci rano... Teraz już mnie pocałuj... Zaraz zasnę... Dobranoc!